Choinka, stajenka i uśmiech …

Nie w choince, nie w kolędzie ani nawet nie w stajence urodzi się Boże Dzieciątko. Żeby się narodzić Pan Jezus potrzebuje miłości. Miłości nie byle jakiej, deklarowanej pustym słowem, ale konkretnej. Może to brzmieć trochę surowo, skoro już rozpoczyna się najpiękniejszy dzień w roku- dzień narodzin Boga- Człowieka. Ale przecież do  miłości jesteśmy powołani, a tym samym zdolni. Nie trzeba wiele. Wystarczy otworzyć się na drugiego człowieka, zauważyć …. Tylko tyle  i aż tyle.  Jako drogowskaz mogą nam wszystkim posłużyć słowa świętej już Matki Teresy z Kalkuty  „Jeśli uśmiechniesz się do drugiego człowieka już w twoim sercu jest Boże Narodzenie”.