Duchowość

Jesteśmy franciszkankami i staramy się żyć duchem św. Franciszka z Asyżu.

Jego duchowość jest dla nas źródłem naszych podstawowych wartości. Są to:

Doświadczenie Jezusa Chrystusa

Franciszek przylgnął do Jezusa. Poznał przede wszystkim, że Jezus jest Bogiem-Człowiekiem i że jako człowiek cierpiał, był ubogi, był sługą, szukał grzeszników. Duchowość św. Franciszka jest na wskroś chrystocentryczna. Sam doświadczył Chrystusa jako Osobę pokorną, ubogą, prostą, posłuszną, jako wcieloną Miłość. Ten obraz przekazał swojej rodzinie zakonnej, Kościołowi i całej ludzkości.

Naśladowanie Jezusa Chrystusa

Franciszek pragnął naśladować Chrystusa. Naśladowanie to wyrastało z miłości i do miłości prowadziło.

Nasz Założyciel, bł. o. Honorat, pisał o duchu franciszkańskim, że „jest duchem seraficznym, wprost z Ewangelii zaczerpniętym”. Duch seraficzny to duch serafinów, aniołów, którzy według prorockiego widzenia Izajasza stoją najbliżej Boga i wpatrując się w Niego, nieustannie Go wielbią i adorują, śpiewając: „Święty, święty, święty…” (Iz 6,1-7). Miłość seraficka jest więc miłością adorującą i wielbiącą Boga. Zasadniczym rysem ducha franciszkańskiego jest zatem miłość do Boga, wyrażona w modlitwie adoracyjnej i uwielbiającej.

Bł. o. Honorat widział w Franciszku z Asyżu Świętego, który sam był zakochany w Bogu i który rozpalił świat na nowo miłością ku Bogu. Zachwycił się Franciszkowym bezkompromisowym oddaniem się Bogu, przylgnięciem do Chrystusa ukrzyżowanego i heroizmem życia. Pragnął naśladować zwłaszcza miłość św. Franciszka i chciał, by jak najwięcej ludzi poszło śladami Franciszka. O św. Franciszku mówił w kazaniach i konferencjach, pisał w książkach.

Święty zapał

O. Honorat pisał, że duch franciszkański jest duchem żarliwości, pobudzającej do podejmowania rzeczy wielkich dla Boga. Uważał, że dla osoby ożywionej takim duchem każde zadanie jest godne podjęcia i wypełnienia, nie ma zadań zbyt trudnych ani zbyt niepozornych. Ta żarliwość wypływa z kontemplacji Jezusa Chrystusa, który mówił o sobie, że przyszedł ogień rzucić na ziemię i pragnie, by on zapłonął (por. Łk 12,49). Ten ogień rozpala, ogarnia płomieniem innych, powoduje, że człowiek nigdy nie mówi: dosyć. Twierdzą obronną tego ducha nazywał bł. Honorat adorację. Chciał, by kierowane tą miłością siostry rozpalały miłość Bożą w sercach ludzi.

Miłość wzajemna

Św. Franciszek odwoływał się do nauczania Jezusa Chrystusa, który miłość bliźniego nazwał pierwszym i najważniejszym przykazaniem (por. Mt 22,37-40) oraz do przykładu pierwszych chrześcijan, których poznawano po tym, jak się wzajemnie miłowali (por. Dz 4,32). O. Honorat wskazywał jako kolejną charakterystyczną cechę ducha serafickiego właśnie miłość braterską. Przykładem takiej miłości był św. Franciszek, który m.in. służył trędowatym. Bł. Honorat chciał, by naśladowca Franciszka służył tak samo „trędowatym” swojej epoki: ludziom z marginesu, samotnym, chorym, sierotom. Uczył, że franciszkańska miłość do grzeszników polega na otoczeniu błądzących współczuciem. Chciał, by dla nawrócenia i zbawienia ludzi siostry były gotowe na wszystko, nawet na ofiarę z życia.

Wyrzeczenie, pokuta, ubóstwo

Bł. Założyciel, idąc za nauczaniem św. Franciszka, łączył pokutę z pokorą. Obie wynikają z poznania prawdy o sobie i oceny siebie w świetle Bożym. Pokora prowadzi do prostoty. Te cechy określamy franciszkańskim terminem minoritas. Minoryta to sługa, który uniża się wobec innych, aby im służyć. Wyrazem jego miłości jest ubóstwo. I tu jest miejsce na radość. Radość z upodabniania się do Chrystusa, należenia do Niego. Ta duchowa radość jest łaską. O. Honorat pisze o radości i wdzięczności za powołanie do rodziny franciszkańskie, pragnie, abyśmy żyły przekonane o miłości Boga do nas i przed całym światem oznajmiały miłość Boga do każdego człowieka i wychwalały dobroć Boga.