Jej portret…

Bogusław Mec kreśląc kilkadziesiąt lat temu „Jej portret” wyśpiewał: „Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt,/Bo tego nie wiesz nawet sama Ty…”, a po kilkudziesięciu latach kobieta odpowiedziała „Tyle kobiet jest, lecz ty wybrałeś mnie,/ to miłość sprawia że gwiazdą czuję się i lśnię…” W taki sposób, może trochę z przymrużeniem oka można by zacząć snuć refleksję o kobiecie i kobiecości. Czy któryś z muzyków pomylił się? Raczej nie. Każda z nas jest dla innych tajemnicą, ale i same dla siebie bywamy zagadką. Kayah natomiast, bo to z jej piosenki pochodzi drugi cytat, śpiewa o relacji miłości, ale na tę relację można spojrzeć w bardzo szerokim kontekście, bo to może dużo wyjaśnić. Każda za nas jest stworzona z miłości i przeznaczona do miłości- ta miłość przybiera różne kształty, w zależności od tego czy chodzi o miłość narzeczeńską, małżeńską, czy o oblubieńczą więź z Bogiem. Każda z nas chce kochać i chce być kochana, tak już zostałyśmy stworzone. Wydaje się tylko, że w dzisiejszych czasach tę naszą kobiecość niektórzy chcą zniekształcić i włożyć w jakieś inne, sztywne formy, bardziej męskie niż kobiece właśnie. A cóż piękniejszego od kobiecej delikatności i czułego serca gotowego wszystko zostawić, żeby tylko innym było lepiej?

Życzmy sobie, Drogie Panie, w to nasze święto, abyśmy potrafiły pielęgnować tę naszą kobiecą wrażliwość i uwierzyły, że każda z nas jest zdolna do miłości.