Jest za co dziękować…

Pierwsza niedziela czerwca od kilkunastu już lat jest w Polsce Świętem Dziękczynienia. I można by przy tej okazji zatrzymać się „tylko” na Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie obchodzone są centralne uroczystości. Ale czy warto na tym poprzestać? Można przecież zrobić coś, żeby to święto było bliższe każdemu z nas, niezależnie od tego gdzie mieszkamy i co robimy. Tym „czymś” może być świadomie wypowiedziane Bogu DZIĘKUJĘ. Za to co było, za to co jest, bo przecież nie ma oczywistych oczywistości, które by się nam należały, jak to kiedyś święty Paweł powiedział „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” Jestem, żyję, czytam to teraz i się trochę nad tym wszystkim zastanawiam… gdzie tu sens? Ale przecież mogłoby mnie tu nie być, mógłbym nie umieć czytać, alb nie być zdolny do jakiejkolwiek refleksji… Każdy z nas na pewno znajdzie kilka osób, sytuacji,  rzeczy, za które będzie mógł z głębokim przekonaniem powiedzieć Bogu DZIĘKUJĘ.