Jestem domem Boga, mieszkaniem Trójcy …

… nie ma nic piękniejszego, ważniejszego i zdumiewającego … a nas chrześcijan zachwycają i pociągają inne często pomniejsze rzeczywistości – to intrygujące, zastanawiające a może niepokojące.

            Jasne, że muszę stworzyć warunki do zaistnienia tego domu i wtedy każda komórka mojego ciała ma już inne DNA, wskazujące na przynależność do konkretnego Ojca i Jego Królestwa. Jesteśmy córkami i synami Pana wszechświata,  potężnego Władcy,  nie Jego kamerdynerami czy nawet zacnymi damami dworu a  dziećmi Jego i Jego królestwa i trudno żeby dla naszego życia nie miało to następstw bo to ta sama Krew …