Na jesienną nostalgię- antydepresyjne odwiedziny

Na pierwszy rzut oka nie wiadomo po co Jezus przyszedł do Jerycha- miejscowości należącej do najniżej położonych na świecie, w depresji. Pismo Święte mówi tylko, że Jezus i uczniowie przyszli do Jerycha… a gdy z niego wychodzili, był już z nimi spory tłum. A może Jezus przyszedł przede wszystkim po tych ludzi, aby razem z uczniami „wyciągnąć ich” z depresyjnego położenia, pokazać inną drogę? Można snuć wiele przypuszczeń, bo i na tym polega bogactwo Ewangelii. Ale raczej nie jest przypadkiem to, że w jesienny czas Kościół przedstawia ten właśnie obraz. Jezus w Jerychu się nie zatrzymał- nie tu było Jego miejsce, Przeszedł ulicami i pociągnął za sobą ludzi, którzy już chwilę później, bo przy drodze wychodzącej z miasta mieli siłę powiedzieć do niewidomego Bartymeusza „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię!”. Nie ma takiej doliny, takiej ciemności, takiego smutku, czy takiego problemu, z którego Pan nie chciałby nas wyciągnąć. Po to do nas przychodzi. Do nas należy odpowiedzieć na Jego pytanie: „Co chcesz, abym ci uczynił?”