Przemień nas w Siebie

Ciało i Krew samego Boga mamy w zasięgu ręki- taki jest nasz Bóg. On daje, my bierzemy: do siebie, do serca, do ciała, do życia.
 Jezusa życie żyje w moim życiu, dotykam tajemnicy i żyję w świetle, które mnie przenika i przemienia we mnie wszystko, uczucia i myśli a całą logikę teraźniejszości naznacza wiecznością.
Chwała Ci Panie za Twoje Ciało I Twoją Krew.

Tajemnica Miłości Ojca i Syna i Ducha


https://misyjne.pl

Po co zastanawiać się nad tajemnicą skoro ona i tak nią pozostanie, może jedynie zgłębiona i to tak czysto hipotetycznie?  Ale nad Miłością to już czy chcemy czy nie chcemy to myślimy, jej pragniemy i o nią się dopominamy. To może za to wszystko co z miłością związane po prostu podziękujmy, bo z jakiegoś powodu jest głęboko wpisana w nasze ludzkie życie.

Potrzebujemy nieba

Już tutaj na ziemi go potrzebujemy. Potrzebujemy Panie Twojego Królestwa pokoju i  miłości, dobroci i piękna. To pragnieniem zasiałeś w naszych sercach by je spełnić. Odszedłeś z ziemi ale Twoje Niebo może być teraz w naszych sercach. 

Błogosławione odwiedziny

Maryjny maj kończy się Świętem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Maryja „poszła z pośpiechem” żeby podzielić się z Elżbietą najpiękniejszą wiadomością, chociaż jak można się domyślać czytając uważnie Ewangelię Świętego Łukasza, Elżbieta nie potrzebowała informacji od Maryi, bo już wiedziała… bo Boga ukryć się nie da. Do każdego z nas, na koniec tego miesiąca Maryja tak samo przychodzi. I do każdego z nas ma coś ważnego do powiedzenia. To, czy usłyszymy co do nas mówi zależy od naszej chęci i gotowości słuchania, od tego na ile otworzymy się na Boże działanie i spojrzymy na to co się dzieje po Bożemu, czy w ogóle zauważymy, że Ktoś do nas przyszedł. Bo przecież w naszej codzienności, czasami monotonii jest Bóg, Jezus Chrystus, w którym „żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”.

Orędowniczka, Pośredniczka, Matka

Z dalekiej Fatimy, z polskiej Częstochowy, czy z Galilejskiej Kany. Zawsze ta sama. Orędowniczka, Pośredniczka, Matka. Maryja. Matka Boża za każdym razem wydaje się powtarzać do każdego z nas to, co powiedziała do sług w Kanie: „Zróbcie wszystko, cokolwiek [Jezus] wam powie”. Cuda same z nieba nie spadną, tak jak stągwie na wodę

Czytaj dalej

Serce Miłości

To chyba o to chodziło Jezusowi gdy przybliżał nam najważniejsza odsłonę Miłości. Ta Miłość jest zawsze większa, zawsze ponad miarę i sprawiedliwość, ponad ludzkie spekulacje i rozumowe dywagacje i prawie zawsze ponad czysto ludzkie możliwości ale tak kocha Bóg.

Pascha mojego życia

Tyle razy ratował mnie Pan, najczęściej przed samą sobą, przed hipokryzją, małodusznością, letniością… Przy chrzcie obiecał, że będzie jak potężny mocarz strzegł swojej własności i zawsze strzegł jak źrenicy oka.
Najczęściej to krzyż, ten mój własny był moim ratunkiem. Jeśli bolało wołałam o światło i pojawiało się zmieniając horyzont patrzenia, myślenia i przeżywania… i wtedy rydwany już mnie nie doganiały… Jutro chcę na nowo zanurzyć się w Chrzcie i błagać o zdroje Życia… by żyć- naprawdę Żyć!

Miłość i cisza

Akt trzeci. Ciało, grób, kamień. I cisza. Spokój. Ziemia umilkła, ludzie się rozeszli. Wszystko skończone? To po co przy tym grobie straż? Nie dość, że Pan Jezus przeszedł Drogą Krzyżową i skonał na krzyżu, to nawet jeszcze po śmierci oprawcy nie zostawiają Go w spokoju. Żołnierze, choć stoją przy grobie bo taki dostali rozkaz, bo to ich praca, to są znakiem, że to grób inny niż wszystkie. Trzeba poczekać. W ciszy. Bo w ciszy dokonuje się to co najpiękniejsze.

Miłość i Droga

Odsłona druga. Wielki Piątek. Piach, kamienie, krew, pot, belka krzyża. Oskarżyciele, żołnierze, tłum i Jezus- Niewinny skazany. Skazany za nas i dla nas. Dla naszego zbawienia. Dziś wydaje się to być trudne do pojęcia. Syn Boży z miłości do nas zgodził się na śmierć. Przeszedł krzyżową drogą na szczyt Golgoty. Wszystko z miłości. „Lecz on się obarczył naszym cierpieniem, on dźwigał nasze boleści, a myśmy go uznali za skazańca, (…) a w Jego ranach jest nasze zdrowie”. Jezu, wspomnij na mnie gdy przyjdziesz do swego królestwa.