A może zacząć z wdzięcznością.

Wakacje były piękne: pełne swobody, słońca, radości. Nie brakowało przyjemnych spotkań z wybranymi, lubianymi ludźmi. A teraz czy musi być inaczej….
Można spróbować zacząć z wdzięcznością za to co było i za to co będzie; O słońce się nie martwmy, to dobry Bóg sprawia, by świeciło nad złymi i dobrymi, swobodę zamieńmy na wolność, to będzie radość, a w spotkaniach z ludźmi już nie tylko wybranymi, pamiętajmy o słowach wczorajszej Ewangelii, że całe zło z wnętrza pochodzi… bądźmy tylko uważni i wybierajmy dobro… a będzie za co dziękować.